poniedziałek, 16 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ 7 Poznajcie się

Wszędzie były gazety ze zdjęciem moim i Justina z nagłówkiem " Czy Justin ma nową dziewczynę ?" albo " Czyżby Bieber się zakochał czy to kolejna która chce zdobyć sławę ? " i jeszcze inne. Natychmiast z tamtąd wyszłam i pobiegłam do domu mojego chłopaka. Zapukałam do drzwi otworzył mi Justin miał na sobie tylko bokserki, mocno się do niego przytuliłam i łzy zaczęły lecieć nie mogłam tego powstrzymać. Poszliśmy do jego pokoju i położyliśmy się
- Hej co się stało ? - otarł moje łzy
- No bo weszłam do kiosku i było tam pełno gazet i na głównej stronie było nasze zdjęcie i większość nie miała przyjemnych tytułów
- Będzie dobrze zobaczysz damy radę - przytulił mnie mocno - spróbuj zasnąć
- Dobrze - przytuliłam go mocno a on nakrył nas kołdrą
Uspokoiłam się i zasnęłam w jego objęciach, obudziłam się po jakimś czasie a Bieber czuwał nade mną.
- Długo spałam - zapytałam trochę zaspana
- Nie, jakieś pół godziny - odpowiedział całując mnie w czoło
- Poszła bym pod prysznic jak nie masz nic przeciwko
- Okej a ja zrobię ci coś do jedzenie - uśmiechnął się
Poszłam do łazienki a JB udał się do kuchni, wzięła  szybki prysznic i poszłam do pokoju owinięta tylko ręcznikiem bo zapomniałam że ciuchy zostawiłam w pokoju Biebsa. Weszłam do pokoju Justin leżał na łóżku a na kolanach miał laptopa, na moim ciele widniały kropelki wody, gdy spojrzał na mnie i zepchnął laptopa z na ziemię tak że stłukł ekran i podszedł do mnie i zaczął namiętnie całować wepchną mi język do buzi i masował nim moje podniebienie ale ja oderwałam się od niego.
- Justin, już nie mogę Jerry wbija mi się w brzuch - spojrzałam w dół
- Przepraszam - wziął mnie na ręce i zaniósł do łóżka
 Delikatnie nas na nim położył, zaczął całować moją szyję i schodził coraz niżej. Zerwał ze mnie ręcznik i zdjął swoje bokserki po czym założył prezerwatywę i wszedł we mnie powoli  na początku jego ruchy były delikatne ale stawały się coraz mocniejsze i pewniejsze. Po jakimś czasie oboje doszliśmy i opadliśmy zdyszani na łóżko. Przytuliliśmy się do siebie a Bieber przykrył nas rozmawialiśmy jakiś czas o wszystkim i o niczym, po jakimś czasie ubraliśmy się i poszliśmy do mnie na kolację. Weszliśmy do domu moi rodzice z  siostrą już wrócili.
- Hej wszystkim - krzyknęłam głośno
- Cześć córeczko dałaś sobie radę - zapytała mama z kuchni
- Tak - odpowiedziałam  i usłyszałam jak ktoś zbiega po schodach krzycząc moje imię to była moja 14 letnia siostra Madie
-M : Ashley Ashley Ashley błagam błagam pomóż mi - krzyczała i rzuciła mi się na szyję nie dostrzegając chłopaka który stał za mną z opuszczoną głową w dół
- Ja : Dobra co się stało ? - zapytałam oszołomiona
- M : No więc idę z Loganem na randkę - wypiszczała ze szczęścia
- Ja : Co ? Z tym boskim Loganem - zapytałam ciesząc się szczęściem siostry
- M : Tak z nim i nie mam w co się ubrać
- Ja : Możesz pożyczyć coś ode mnie - uśmiechnęłam się do niej
- M : Dziękuję - przytuliła mnie mocno dostrzegając chłopaka za mną - Co to za chłopak - wyszeptała zaciekawiona mi do ucha
- Ja : A to jest Justin mój chłopak - powiedziałam a on przytulił mnie i pokazał twarz.
Moja siostra o mało nie zemdlała bo też była jego wielką fanką
- M: O mój boże to Justin Bieber - wydarła się
- JB : Tak to ja nie krzycz - uśmiechnął się do niej
- Ja : Dobra Madie ogar to tylko Bieber - powiedziałam z powagą
- JB : Haha no dziękuje miła jesteś
- Ja : No wiem  - pocałowałam go w policzek
- M : Ja ci zaraz dam tylko Bieber ja tu o mało nie zemdlałam - powiedziała poddenerwowana
- JB : No dziękuję ktoś tu jest po mojej stronie - podszedł do Madie
- Ja : Pff.. - i obróciłam się od nich na pięcie.
Nagle poczułam że ktoś łapie mnie od tyłu i składa leciutkie pocałunki na mojej szyi więc zwróciłam się w jego stronę i JB pocałował mnie w usta nagle obydwoje usłyszeliśmy głos mojej siostry
- M : Ej proszę was nie gwałćcie się przy mnie - i zaczęła się śmiać a my razem z nią
- JB : Oj tam Oj tam - pokazał swój nieziemski uśmiech
- M : Ej Ashley a przyjdzie Liam ?
- Ja : Tak zaraz powinien być - uśmiechnęłam się
- M : To ja spadam schować żelki - pobiegła na górę a my wybuchliśmy śmiechem.
Poszliśmy do kuchni przedstawiłam rodzicom Justina rozmawialiśmy i w końcu usłyszeliśmy dźwięk dzwonka do drzwi i poszliśmy otworzyć.
- Ja : Ej Liam co tak długo ?
- L :  Musiałem odkupić twojej siostrze żelki - pokazał na żelki które miał w ręce 
- Ja : Yyy... - popatrzyłam na niego z mina WTF ?
- L : Długa historia
- Ja : Nie wnikam, to jest Justin - pokazałam na niego ręką - Justin to jest mój najlepszy przyjaciel Liam - chłopcy podali sobie ręce i poszliśmy do mojego pokoju.
Siedzieliśmy gadaliśmy o wszystkim i nagle do pokoju wparowała moja siostra
- M : Liaaam - lekko krzyknęła - Masz moje żelki - podeszłą do niego
- L : Masz - podał jej torebeczkę
- Ja : Ej no dobra wyjaśni mi ktoś kurwa o co chodzi z tymi żelkami - zwróciłam się do nich
 - M : No więc tak zanim pojechaliśmy do cioci był u nas Liam ale ciebie nie było w domu więc poszedł ze mną o pokoju i oglądaliśmy telewizję no i wpierdzielił mi całe 2 paczki żelków tych moich ulubionych, powiedziałam mu że go zabiję no ale on powiedział że następnym razem mi je przyniesie. A wiesz jaka jestem jak nie zjem mojej codziennej porcji cukru - opowiedziała mi siostra
- Ja : Ale wy jesteście zjebani z kim ja się zadaję - zaczęłam się śmiać - No okej Madie masz swoje żelki teraz spadaj - Madie wyszła z pokoju
Po jakimś czasie mama zawołała nas wszystkich na kolację zjedliśmy wszyscy razem po czym Liam powiedział, że musi już iść do domu więc zostawił nas samych, a my poszliśmy do mojego pokoju. Bieber wziął mnie na ręce a ja oplotłam nogi w jego biodrach. Przygniótł mnie do ściany i zaczął całować wszędzie gdzie mógł potem rzucił mnie na łóżko i położył się na mnie całował moją szyję, jego ręce latały po moim ciele a ja zaczęłam rozpinać jego koszulę kiedy nagle do pokoju wszedł...

___________________________________________________________________________________

 No dobra 7 rozdział mam nadzieję że będzie się podobał ;D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz