piątek, 23 marca 2012

ROZDZIAŁ 1 Zdrada

Dzień zapowiadał się jak każdy inny wstałam rano o 6:00, zjadłam śniadanie, ubrałam się, umyłam zęby i zeszłam na dół na śniadanie. Rodziców nie było już oczywiście w domu więc zjadłam śniadanie. Gdy skończyłam po całym domu rozległ się dzwonek mojego telefonu, wiedziałam już że to dzwonił Matt bo miałam ustawiona piosenkę Justina Biebera jestem jego wielką fanka kocham go.Odebrałam telefon ;
- Część kochanie - posłał mi czuło Matt
- Hej słońce - odpowiedziałam mu czule
- Jesteś już gotowa do szkoły ? -zapytał mnie
- Tak, a za ile będziesz ?
- Za jakieś 5 minut - odpowiedział
- Okej czekam
Tak jak powiedział był u mnie za 5 minut i poszliśmy do szkoły i wtedy wyczułam że coś jest nie tak jak powinno Matt był jakiś inny oschły i nie miły przez całą drogę miał słuchawki w uszach i nie zwracał na mnie uwagi. W końcu doszliśmy przy wejściu czekała na mnie Katy moja przyjaciółka więc zmierzaliśmy w jej stronę ale Matt zatrzymał mnie i powiedział że spotkamy się później bo musi coś załatwić. Więc rozdzieliliśmy się ja poszłam do Katy a on gdzieś tam gdzie miał iść.
- Hej Katy - powiedziałam wesoło
- Hej - rzuciła na odczepnego
- Ohho... Co się stało ? - zapytałam bo po jej minie widziałam że coś jest nie tak
- Nic
- Ale na pewno ? - zapytałam raz jeszcze
- Tak wszystko jest w porządku
I teraz byłam już w stu procentach przekonana że coś jest nie tak, ten ton gdy odpowiadała ją zdradził, ale z rozmyślań wyrwał mnie dzwonek. Przez całą pierwszą lekcje zastanawiałam się co jej jest. Potem do końca dnia mnie unikali i Matt i Katy, ale jak już wychodziłam ze szkoły usłyszałam głos Katy
- Ashley poczekaj !
Odwróciłam się i biegli w moja stronę obydwoje.
Ja - Cały dzień mnie unikaliście co się dzieje ? - zapytałam z niepokojem
K - Bo my musimy ci coś powiedzieć - wydusiła z siebie Katy
Ja - A więc słucham
K - Matt ty jej powiedz
Mat zaczął się trochę chichotać pod nosem
M - No bo ja i Katy spaliśmy ze sobą - powiedział
Przez chwilę stałam jak wryta i myślałam że się zaraz popłaczę ale byłam silna
Ja - Ale jak to co... - wydusiłam
M - Tak to - powiedział opryskliwie
Ja - To koniec - wydarłam się i uderzyłam Matta w twarz po czym podeszłam do Katy i powiedziałam
- Jak mogłaś Ty - po czym odeszłam a Matt wybuchł śmiechem.

Miałam ochotę zapaść się pod ziemię ale pobiegłam do Liama to mój najlepszy przyjaciel jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Zapukałam do jego drzwi otworzył mi byłam zapłakana.
- Hej mała co się stało ? - zapytał
Ale nie odpowiedziałam tylko od razu rzuciłam mu się na szyję a on przytulił mnie i pocieszał ale po chwili zaprowadził mnie do swojego pokoju i położył na łóżku a potem wyszedł z pokoju ale szybko wrócił z piwem.
- No mała chyba tego ci trzeba - uśmiechnął się do mnie
- Tak - odparłam mu
- No dobra masz i mów co się stało

Opowiedziałam mu co się stało po czym wziął mój telefon i usunął mi z listy kontaktów Matta i Katy
- Oni na ciebie nie zasługiwali - pocieszał mnie
- Miło że tak mówisz
- Ja nie mówię ja to wiem - po czym zarzucił włosami na bok

Cały dzień spędziłam u Liama, upiłam się i bawiliśmy się tańczyliśmy, śpiewaliśmy po czym koło 20 zadzwoniłam do mamy i powiedziałam że będę spała u Liama mama nie miała nic przeciwko bo znała Liama i jego rodziców bo przyjaźnimy się od przedszkola. Położyłam się na łóżku i od razu zasnęłam.



________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

E tam takie tam do DUPY
W następnym rozdziale pojawi się Justin Bieber
Komentujcie bo nie będę wiedziała czy mam dalej pisać i co ulepszać ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz