niedziela, 25 marca 2012

ROZDZIAŁ 2 Spotkanie


Wstałam rano Liam jeszcze spał więc po cichu przeszłam z pokoju do łazienki ogarnęłam się trochę i po chwili oparłam się o umywalkę i spojrzałam w lustro wszystko wróciło. Łza spłynęła mi po policzku, nie chciałam aby Liam słyszał że płacze więc wyszłam z jego domu i poszłam tam gdzie zawsze jak było mi smutno, nad jezioro. Gdy doszłam usiadłam an trawie i zaczęłam płakać, nikogo do nigdzie nie było bo dopiero 8 a jest sobota. Siedziałam sobie i w końcu usłyszałam samochód a po chwili trzask zamykanych drzwi obróciłam się ale nic nie widziałam nikogo nie było. Patrzyłam się w wodę oparta o drzewo tak, że nie było mnie widać i nagle ktoś podszedł do drzewa o które się opierałam. Był to jakiś chłopak, wysoki ubrany w koszulę w kratkę, nie widziałam twarzy bo miał czapkę i głowę spuszczoną w dół ale w ręce miał gitarę.
- Hej. Co tu robisz o tej porze ? - zapytał ze zdziwieniem
- Właściwie mogła bym cię spytać o to samo - odpowiedziałam ocierając łzy
- No tak ale ja zapytałem pierwszy
- No tak. Siedzę sobie i wspominam - odparłam smutno
- No ale wspominasz chyba coś smutnego - stwierdził
- Szkoda gadać - powiedziałam siadając
- A jak masz na imię ? - zapytał nieznajomy
- Ashley a ty ?
- Justin - odpowiedział pewnie
- To zabawne bo tak nazywa się mój idol po prostu kocham go
I w tej chwili nieznajomy zdjął czapkę i podniósł głowę do góry, zabrakło mi tchu zaniemówiłam to był on Justin Bieber po chwili doszłam do siebie odezwałam się.
- Ale nie krzycz - prosił błagalnie - Traktuj mnie jak normalnego chłopaka - poprosił
- Dobrze przysięgam, że będę cię traktować jak normalnego chłopaka
- To dobrze - odetchnął z ulgą
- A tak w ogóle to co ty tu robisz bo mi w końcu ie odpowiedziałeś - uśmiechnęłam się do niego
- Piszę nową piosenkę ale nie mam weny a zawsze ja mam jakieś problemy twórcze to tu przychodzę - odpowiedział
- To zabawne bo ja zawsze jak jestem smutna i coś mnie dręczy przychodzę tu
- No to mamy coś wspólnego - powiedział z wielką pewnością siebie
- He He - zaśmiałam się pod nosem
- A ty czemu płakałaś ?
- Długo by opowiadać
- A ja mam dużo czasu - pokazał swoje białe ząbki
- Nie dasz za wygrana - stwierdziłam - No dobrze powiem ci
Opowiedziałam Justionwi dokładnie co się stało a on chwilkę się zastanowił i odezwał się :
- Jak można zrobić coś takiego swojej dziewczynie a o przyjaciółce już nawet nie wspomnę - powiedział przytulając mnie
- No właśnie, ale nie chcę już do tego wracać.
- Jesteś śliczna i mądra, nie przejmuj się tym dupkiem nie wie co stracił - pocieszył mnie Bieber
- Dziękuję - zawstydziłam się
- Nie ma za co
- A ty nie miałeś przypadkiem pisać piosenki - zmieniłam temat
- Oj tam wole posiedzieć z tobą
- Dziękuję - uśmiechnęłam się
Siedzieliśmy tak przez jakiś czas ale w końcu podjechał jakiś samochód i jakiś mężczyzna zawołał Justina
- O to po mnie muszę już lecieć
- Spoko to pa - zasmuciłam się
- Ej mała nie smuć się. Mam pytanie wpadła byś jutro do mnie obejrzymy coś pośmiejemy się bo moja mama pojechała gdzieś na 2 dni - Zapytał
- Chętnie - odpowiedziałam z entuzjazmem
- Okej tu masz adres - i wręczył mi kartkę
- A o której mam być ?
- Koło 18 pasowało by ci ? - zapytał
- Oczywiście że tak
- Dobrze to paa - i pocałował mnie w policzek
Jak wróciłam do domu było po 16 zjadłam coś i zamknęłam się w pokoju byłam bardzo szczęśliwa położyłam się na łóżku i zasnęłam. Na następny dzień wstałam o 6:30 i poszłam do łazienki umyłam się przebrałam i zeszłam na dół na śniadanie i wyszłam do szkoły unikałam Matta i Katy oni mnie też. W końcu dzwonek koniec lekcji poszłam do domu zjadłam obiad i poszłam do swojego pokoju wybrać sobie ciuchy na spotkanie z Justinem. Wybrałam fioletową krótka sukienkę i czarne szpilki i za nim się obejrzałam była już 17:20 więc wyszłam z domu i poszłam do Justina. Szłam 25 minut więc byłam u niego o 17:45 więc zapukałam otworzył mi drzwi był cudowny.
- Hej piękna - rzucił z uśmiechem
- Hejka przystojniaczku - odparłam mu również z uśmiechem
- Wejdź
Od razu poszliśmy do jego pokoju przygotował jakiś horror usiedliśmy na łóżku i siedzieliśmy tak przez 15 minut a film był naprawdę straszny i bałam się więc Justin mnie przytulił. Po 5 minutach bardzo się wystraszyłam i wtuliłam w Justina on mnie mocno przytulił powiedział żebym się nie bała to odsunęłam się od niego i spojrzeliśmy sobie w oczy i w końcu nasze usta się spotkały całowaliśmy się bardzo namiętnie aż w końcu Justin był nade mną całował moją szyję a ja pozbyłam się jego koszuli on jednym zwinnym ruchem rozpiął moją sukienkę i zdjął ją ze mnie. Potem ja wkroczyłam do akcji przewróciliśmy się i ja znajdowałam się nad nim rozpięłam jego pasek i szybko pozbyłam się jego spodni zostaliśmy w samej bieliźnie on rozpiął mój stanik a ja zdjęłam jego bokserki i wydusiłam z siebie "WOW" a on w tym czasie zdjął mi majtki. Justin dalej mnie całował potem spojrzeliśmy sobie w oczy one mówiły wszystko oddałam się mu cała a on mi było cudownie aż skończyliśmy. Oboje opadliśmy zdyszani.
- Kocham cię - posiedział słodko
- Ja ciebie też
- Śpij dzisiaj u mnie - poprosił
- Dobrze
Przytuliliśmy się i zasneliśmy.


________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

Przepraszam ale bardzo się rozpisałam
I od razu przepraszam z końcówkę bo nie umiem opisywać jeszcze scen erotycznych ;D

piątek, 23 marca 2012

ROZDZIAŁ 1 Zdrada

Dzień zapowiadał się jak każdy inny wstałam rano o 6:00, zjadłam śniadanie, ubrałam się, umyłam zęby i zeszłam na dół na śniadanie. Rodziców nie było już oczywiście w domu więc zjadłam śniadanie. Gdy skończyłam po całym domu rozległ się dzwonek mojego telefonu, wiedziałam już że to dzwonił Matt bo miałam ustawiona piosenkę Justina Biebera jestem jego wielką fanka kocham go.Odebrałam telefon ;
- Część kochanie - posłał mi czuło Matt
- Hej słońce - odpowiedziałam mu czule
- Jesteś już gotowa do szkoły ? -zapytał mnie
- Tak, a za ile będziesz ?
- Za jakieś 5 minut - odpowiedział
- Okej czekam
Tak jak powiedział był u mnie za 5 minut i poszliśmy do szkoły i wtedy wyczułam że coś jest nie tak jak powinno Matt był jakiś inny oschły i nie miły przez całą drogę miał słuchawki w uszach i nie zwracał na mnie uwagi. W końcu doszliśmy przy wejściu czekała na mnie Katy moja przyjaciółka więc zmierzaliśmy w jej stronę ale Matt zatrzymał mnie i powiedział że spotkamy się później bo musi coś załatwić. Więc rozdzieliliśmy się ja poszłam do Katy a on gdzieś tam gdzie miał iść.
- Hej Katy - powiedziałam wesoło
- Hej - rzuciła na odczepnego
- Ohho... Co się stało ? - zapytałam bo po jej minie widziałam że coś jest nie tak
- Nic
- Ale na pewno ? - zapytałam raz jeszcze
- Tak wszystko jest w porządku
I teraz byłam już w stu procentach przekonana że coś jest nie tak, ten ton gdy odpowiadała ją zdradził, ale z rozmyślań wyrwał mnie dzwonek. Przez całą pierwszą lekcje zastanawiałam się co jej jest. Potem do końca dnia mnie unikali i Matt i Katy, ale jak już wychodziłam ze szkoły usłyszałam głos Katy
- Ashley poczekaj !
Odwróciłam się i biegli w moja stronę obydwoje.
Ja - Cały dzień mnie unikaliście co się dzieje ? - zapytałam z niepokojem
K - Bo my musimy ci coś powiedzieć - wydusiła z siebie Katy
Ja - A więc słucham
K - Matt ty jej powiedz
Mat zaczął się trochę chichotać pod nosem
M - No bo ja i Katy spaliśmy ze sobą - powiedział
Przez chwilę stałam jak wryta i myślałam że się zaraz popłaczę ale byłam silna
Ja - Ale jak to co... - wydusiłam
M - Tak to - powiedział opryskliwie
Ja - To koniec - wydarłam się i uderzyłam Matta w twarz po czym podeszłam do Katy i powiedziałam
- Jak mogłaś Ty - po czym odeszłam a Matt wybuchł śmiechem.

Miałam ochotę zapaść się pod ziemię ale pobiegłam do Liama to mój najlepszy przyjaciel jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Zapukałam do jego drzwi otworzył mi byłam zapłakana.
- Hej mała co się stało ? - zapytał
Ale nie odpowiedziałam tylko od razu rzuciłam mu się na szyję a on przytulił mnie i pocieszał ale po chwili zaprowadził mnie do swojego pokoju i położył na łóżku a potem wyszedł z pokoju ale szybko wrócił z piwem.
- No mała chyba tego ci trzeba - uśmiechnął się do mnie
- Tak - odparłam mu
- No dobra masz i mów co się stało

Opowiedziałam mu co się stało po czym wziął mój telefon i usunął mi z listy kontaktów Matta i Katy
- Oni na ciebie nie zasługiwali - pocieszał mnie
- Miło że tak mówisz
- Ja nie mówię ja to wiem - po czym zarzucił włosami na bok

Cały dzień spędziłam u Liama, upiłam się i bawiliśmy się tańczyliśmy, śpiewaliśmy po czym koło 20 zadzwoniłam do mamy i powiedziałam że będę spała u Liama mama nie miała nic przeciwko bo znała Liama i jego rodziców bo przyjaźnimy się od przedszkola. Położyłam się na łóżku i od razu zasnęłam.



________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

E tam takie tam do DUPY
W następnym rozdziale pojawi się Justin Bieber
Komentujcie bo nie będę wiedziała czy mam dalej pisać i co ulepszać ;)